Trendy roku 2012+ (1/2)
W grudniu zawsze zastanawiamy się nad tym, co nas będzie czekać w nadchodzącym roku w dziedzinie technologii, nowych mediów oraz komunikacji. Tak się składa, że uzbierałem trochę różnych prognoz (bardziej lub mniej ciekawych). Do tego jeszcze dochodzą moje przemyślenia na temat, co najmniej, najbliższych 12 miesięcy. Nie mam jednak zamiaru wcielać się w postać wróżki czy też wytrawnego analityka trendów. Chociaż podchodzę do tematu od strony kogoś, kto codziennie bardzo uważne śledzi globalne zmiany, zachodzące w szeroko pojętym IT.
Będzie to ostra selekcja tendencji. Mam nadzieję, że was zaskoczą, zainspirują lub zachwycą. Nie mam zamiaru powtarzać, niczym mantrę, że wpływ mediów społecznościowych będzie coraz większy. Na pewno tak będzie! To jest kwestia bezdyskusyjna. Osobiście zależy mi na przedstawieniu wam tego, o czym nie mówi się jeszcze zbyt głośno. Tak jak to było u mnie z cloud computingiem. Zacząłem korzystać z aplikacji „w chmurze” na długo przed tym, zanim inni zaczęli zwracać uwagę na to rozwiązanie. W tym roku miną prawie cztery lata odkąd jej używam, a ciągle jeszcze słyszę o tym, że cloud computing to będzie „big bang” w niedalekiej przyszłości.
Zatytułowałem ten wpis „2012+” więc, nie bez powodu. Tak naprawdę niewiadomo, czy niektóre pomysły wejdą w główny obieg już w przyszłym roku, czy też nieco później. Oczywiście, patrzę na to z globalnej perspektywy. Warto także wziąć pod uwagę fakt, że zachodzi (w dalszym ciągu) 1-3-letni poślizg pomiędzy Stanami a Europą, jeśli chodzi o wszelkie zmiany i procesy.
Podczas jednej z ostatnich odsłon „Gartner Symposium/ITxpo” , ta międzynarodowa firma badawcza z segmentu IT, zaprezentowała publicznie 10 identyfikowanych obszarów technologicznych roku 2012. Do najciekawszych, moim zdaniem, zaliczają się:
1. Employer branding 2.0+
Chodzi mniej więcej o to, że firmy, które mają wizerunek najlepszego pracodawcy albo najlepszego miejsca do pracy, muszą dbać o utrzymanie go w wymiarze 360 stopni. Taka firma musi być dostępna i aktywna tam, gdzie są jej potencjalni pracownicy. W każdym raporcie odnośnie HR powtarza się ta sama kwestia - najlepszych potencjalnych pracowników na rynku jest mało. Są to ludzie mobilni, dla których dostęp do mediów społecznościowych za pomocą przenośnych urządzeń jest czymś oczywistym. Przykładem działań w dziedzinie employer brandingu 2.0 jest chociażby fanpage instytucji finansowej J.P. Morgan. Firma ta dzieli się tam swoją wiedzą na temat kwestii rekrutacyjnych, ale podaje także praktyczne informacje o tym, jak można rozpocząć pracę w tej branży. Do tej pory firmy social media świadczyły usługi w zakresie komunikacji i budowania wizerunku danej marki w oczach klienta. Zaczną pojawiać się podmioty, które będą skoncentrowane na ukazaniu tych firm w nowych mediach, ale jako interesujących pracodawców. Duży potencjał do takich działań tkwi w Twitterze, dlatego że daje swoim użytkownikom możliwość tworzenie bardziej spersonalizowanych profili marek.
2. Całkowite zsieciowienie rzeczywistości
To fakt, że geolokalizacja daje namiastkę przenikania się światów online i offline. Według Gartnera ten rok ma być przełomowy pod tym względem. Real-time ma być jeden. Urządzenia czy też miejsca będą posiadać sensory, reagujące na zmianę warunków panujących wokoło. Moim zdaniem najlepszym tego typu projektem jest niemiecki Fraunhofer Institut, przeprowadzony ostatnio w Lindau pod nazwą Feel-o-meter. Rozwiązania z tej półki proponuje także PayPal czy Google (Google Wallet, Google Maps Indoors). Ujmując rzecz ogólnie, nie będziemy odczuwać tego, czy jesteśmy w sieci, czy też po za nią. Przechodząc obok restauracji, będziemy dostawali na komórkę kupony, zachęcające nas do odwiedzenia tego miejsca. Niedługo nie będziemy musieli mieć kart płatniczych, aby uregulować rachunek. Na miejscu załatwi to za nas aplikacja mobilna. Przykładem takiego programu jest Simple. Powstały już nawet takie urządzenia (np. MagnetU), które pozwalają sprawdzić osobę, która siedzi obok ciebie w autobusie. Dowiesz się jakich macie wspólnych znajomych lub jakie są jej zainteresowania (informacje z Facebooka). Swoją wizję niedalekiej rzeczywistości zaprezentowała także firma Corner:
Twórca i CEO portalu Mashable, podczas wydarzenia „Mashable Media Summit”, wskazał 8 trendów roku 2012. Spośród nich, w moim mniemaniu, na szczególną uwagę zasługują:
1. Z klikania do całkowitego dotykania
Korzystanie z urządzeń za pomocą klawiatury i myszki zostanie zastąpione używaniem ekranów dotykowych. To one zdominują nasz sposób konsumowania i czytania treści.
2. Telewizja jest tam, gdzie jesteś Ty
Według danych firmy Cisco do 2015 roku 90% zawartości sieci będą stanowiły materiały multimedialne. Zwykły telewizor przestał być jedynym urządzeniem, za pomocą którego możemy dowiadywać się najnowszych informacji. To samo możemy robić za pośrednictwem smartfonu, laptopa czy tabletu. Ponadto, według Cashmore’a, upowszechni się korzystanie z co najmniej dwóch źródeł wideo jednocześnie. W takim samym tonie są utrzymane opinie przedstawicieli TV Guide. Na rynku chińskim jest obecnie ponad 950 milionów urządzeń mobilnych. Z kolei według danych eMarketera najbliższe lata będą stały pod znakiem dalszego wzrostu liczby posiadanych przez Amerykanów smartfonów i tabletów - do (odpowiednio) 133 milionów i 89,5 milionów w roku 2014. To wszystko ma otworzyć nowe możliwości w odbieraniu i przyswajaniu treści. Oby nie zaprowadziło nas to w ślepy róg nadinformacji. O tym, jak ewoluuje telewizja pokaże wam na przykładzie zmian, jakie zaszły w tym sektorze w Irlandii. Zobaczcie poniższy film:
3. Elastyczne urządzenia
Dzięki specjalnym tworzywom sztucznym, dostępnym w masowym zastosowaniu, pojawią się na rynku urządzenia grubości kilku milimetrów, które będziemy mogli zginać i zwijać bez obawy o uszkodzenia mechaniczne. Nad takimi rozwiązaniami pracuje już Samsung oraz Nokia. Oto przykład takiego rozwiązania, autorstwa południowokoreańskiego giganta elektronicznego:
Jak co roku trendwatching.com opublikował listę tuzina trendów, które będą odciskały piętno na wydarzeniach w przyszłym roku. Przeważająca większość z nich dotyczy tematyki, która jest nam najbliższa i najbardziej nas interesuje :) Oto one:
1. DIY Health
W raporcie za poprzedni rok wspominano o czymś, co nazywa się wellthy. Chodziło mniej więcej o to, że coraz więcej rozrywkowo-powszechnych produktów i usług zawiera w sobie elementy, dbające o nasze zdrowie. Najlepszym tego przykładem są interaktywne gry sportowe na konsolę Wii czy XBox 360 (także z wykorzystaniem Kinecta). Obecnie w App Store ilość zdrowotnych aplikacji jest szacowana na 9 tysięcy i ma się powiększyć o kolejne 4.Takie produkty będą dbać o naszą psychofizyczną kondycję, wpływać na jej poprawę, motywować nas do ćwiczeń i informować o treningach. Aplikacje mobilne pozwolą nam na regularne sprawdzanie naszego słuchu czy ciśnienia krwi. Niektóre z nich, wykorzystujące rozszerzoną rzeczywistość, pokażą nam konsekwencje złych nawyków (np. program NoSmoking - skutki palenia papierosów). Ciekawie zapowiada się pomysł marki Ford – kontrola zdrowia kierowcy podczas jazdy. Wszystkie te nowości technologiczne będą niczym rodzinny doktor, który zawsze jest w zasięgu ręki. Warto, abym jeszcze dodał, że zaangażowanie i motywacja użytkowników będzie głównie oparta na mechanizmach gamification. Więcej na ten temat w jednym z kolejnych wpisów.
2. Dealer-Chic
Rynek zakupów grupowych jeszcze bardziej się sfragmentaryzuje. W większym stopniu będzie czymś, co Chris Anderson określił niegdyś jako mass of niches. Korzystanie z okazji i specjalnych rabatów będzie stałym rytuałem konsumenckim, o ile już nie jest. Na pewno stanie się on jeszcze bardziej intymny i spersonalizowany. Już teraz są platformy zakupów grupowych skierowanych do konkretnych grup religijnych! Będą one jeszcze bliżej odbiorców (NoTikum). Chociaż niektórzy przepowiadają temu modelowi biznesowemu powolną śmierć.
3. Cash-less…
…czyli nawiązanie do tego, o czym wieszczy Gartner. To tylko pokazuje, w którą stronę pójdzie funkcjonalność urządzeń mobilnych, głównie smartfonów.
4. Idle Sourcing
Z tym nurtem wiążę wielkie nadzieje z kilku powodów. Po pierwsze – wreszcie pojawiło się podmiotowe traktowanie rozwiązań crowdsourcingowych. Po drugie – efektywne wykorzystywanie potencjału i siły tkwiącej w ludziach, którzy większość swojego czasu spędzają w sieci. I po trzecie - nadzieja na wyzwolenie kapitału społecznego w naszym społeczeństwie. Ujmując rzecz ogólnie, ten trend prowadzi do tego, żeby większość problemów miejskich była rozwiązywana przez samych mieszkańców, dzięki specjalnie powołanym do tego platformom społecznościowym. Na początku tego roku rząd brytyjski stworzył serwis, na którym ludzie mogli dzielić się swoimi postrzeżeniami na temat sposobów szukania oszczędności w tych trudnych dla Wielkiej Brytanii czasach. Może być to także bardzo pomocne przy tworzeniu w czasie rzeczywistym mapy korków danego miasta.
5. Screen Culture…
…czyli to, o czym mówił Cashmore. Pełną gamę interaktywności i intuicyjności mają nam zapewnić urządzenia dotykowe. To one zdominują rynek.
6. Recommerce
To dosyć poważne przedefiniowanie internetowej sprzedaży z ekologią w tle. To przemyślane, świadome i bardziej oszczędne zakupy. Pamiętacie, jak Dell utworzył na Twitterze konto po to, aby sprzedawać końcówki różnych serii swoich urządzeń elektronicznych? Podobnie będzie teraz, tylko na dużo większą skalę. Będą pojawiały się platformy, na których będziemy mogli gromadzić pieniądze zarobione na sprzedaży starych rzeczy (Amazon Student). Za przyniesienie starych par dżinsów do sklepu ze spodniami, dostaniemy odpowiednie kupony na inne produkty. Powstaną też platformy do odsprzedawania niewykorzystanych ofert grupowych (DealsGoRound) czy biletów koncertowych, przybierające formę rynku wtórnego (StubHub!).
7. Point & Know
Jest to skrzyżowanie rozszerzonej rzeczywistości oraz kodów QR. Dzięki takiej technologicznej mieszance konsument będzie mógł dowiedzieć się niemalże natychmiast wielu potrzebnych informacji na temat danego produktu: pochodzenie, cena w porównywarkach, opinie, miejsce najbliższego sklepu. Na rynku światowym działa już Google Goggles, a w Polsce jest dostępna aplikacja SaveUp.
Więcej już w niedzielę w części drugiej wpisu...