Trendy roku 2012+ (2/2)
Przedstawiam drugą cześć wpisu o trendach, które mogą zdominować szeroko pojęty rynek IT w roku 2012 i później...
Serwis Oma Malika skupia się głównie na przemianach, które zachodzą w muzycznym biznesie. Mainstream to odejście od posiadania/kupowania muzyki na rzecz jej dostępności/użyczania. Temat streamingu jeszcze pojawi się na blogu. Ponadto, ekipa GigaOm przewiduje, że w przeciągu następnych kilku lat telefony komórkowe/ smartfony będą alternatywą dla konsol pod kątem dostarczania rozrywki, następcą rozwiązań płatniczych bez kart kredytowych (e-payment). Grafika tych urządzeń będzie bardzo wysokiej jakości. Wszystko to w połączeniu z bardzo wydajnymi bateriami.
Beverly Macy - CEO Gravity Summit - na łamach „The Huffington Post” skupiła się głównie na tym, co będzie działo się w branży social media. Tak jak mówiłem na samym początku - nie będę przynudzać o Facebooku i tym podobnych. Jednakże, warto zwrócić uwagę na pierwszą optykę. Z uwagi na rozpowszechnianie się rozwiązań w nowych mediach, zmienia się także struktura prowadzenia biznesu. Wszelkie działania będą oparte na tym, co dzieje się tu i teraz. Dojdzie do upłynnienia komunikacji. Całość działań będzie tak naprawdę uzależniona od zmian w tzw. real-time. To z kolei będzie wymagało od firm bardziej elastycznego zarządzania na poziomach HR, PR, obsługi klienta czy też w planowaniu strategicznym.
W skali światowej przewiduje się, że dojdzie do pewnej ewolucji reklamy, a w szczególności na rynku mobilnym. Wspomina o tym Emily Riley z Forrestera. Zwraca ona uwagę na to, że marketerzy będą zdani na opracowanie nowej formuły reklamowej w urządzeniach mobilnych. Musi ona być wartościowsza, ciekawsza, inteligentniejsza, jak i mniej nachalna. Istotne będzie porzucenie jednostronnego przekazu na rzecz form bardziej interaktywnych i angażujących. Będzie to duże wyzwanie, biorąc pod uwagę, że już teraz dla ponad 30% amerykańskich konsumentów reklamy w mediach społecznościowych są bezużyteczne.
CMO.com - portal dla kadry marketingowej - spojrzał na nadchodzące trendy pod kątem budowania strategii promocyjno-sprzedażowych. Wśród dziesięciu wymienionych i opisanych nurtów moją uwagę zwróciły dwa z nich:
1. Real-Time customer decisions
To coś pomiędzy przewidywaniami Gartnera o „płynnej”, sprzedażowej rzeczywistości, “Point & Know” trendwatching.com a rolą smartfonów w ujęciu GigaOm. Będąc w sklepie, będziemy dokładnie przyglądać się temu, co kupujemy, ponieważ będziemy dostawali więcej konkretnych informacji na ten temat. I tak, jeżeli kupującym jest osoba szczególnie wrażliwa na wyzysk ludzi z Trzeciego Świata zobaczy ona, że bluzka, którą chciała kupić jest produkowana w tych krajach. Na pewno nie dokona zakupu, a jeszcze pozostawi swój kąśliwy komentarz pod opisem.
2. Mobile Takes-off
Co tutaj można więcej powiedzieć? Na rynku chińskim jest 950 milionów urządzeń przenośnych. W USA 44% rynku mobilnego stanowią smatfony (których ma być tam ponad 140 milionów za 3 lata!), a w Polsce szacuje się, że jest ich 6 milionów. Musi nareszcie dojść do przełamania masy krytycznej w tym zakresie. Zdaniem firmy AT&T w 2014 roku ponad 80% transakcji finansowych będzie odbywało się za pomocą urządzeń mobilnych. Natomiast 350 milionów użytkowników Facebooka korzysta z tego portalu społecznościowego w wersji mobilnej. Według Gartnera wartość rynku mobile commerce tylko w USA w 2012 roku wyniesie 10 miliardów dolarów (3% rynku), a za kolejne 4 lata - 31 miliardów dolarów (7% rynku).
Także sieciowa agencja reklamowa JWT wydaje swój zbiór dziesięciu trendów na następny rok. W tegorocznej, siódmej odsłonie, moją uwagę zwróciły w szczególności takie tendencje, jak:
1. Generation Go
Pokolenie dwudziestoparolatków, którzy nie boją się ekonomicznych turbulencji. Dla nich kryzys to morze nowych możliwości, po którym pływać potrafi tylko niewielu. Nie boją się utraty pracy, bo są przeświadczeni o tym, iż poradzą sobie, przechodząc na własny rachunek. Wystarczy spojrzeć na twórców najbardziej „nośnych” startupów. Rzadko kiedy ich CEO mieli na karku więcej niż 30 lat przy ich uruchamianiu.
2. The Rise of Shares Value
Ludzie będą się integrować wokół tematów dla nich wspólnych i ważnych. W połowie lat 90. ubiegłego wieku zapoczątkowały to wortale (portale wertykalne - tematyczne). Przełoży się to na budowanie „pionowych” społeczności. Doskonałym tego przykładem jest portal Airbnb, skupiający fanów barterowych podróży po całym świecie.
3. Skeewed Interactions
Nie raz już tutaj wspominałem o tym. Komunikacja urządzeń przenosi się z klikania na interaktywne doznania dotykowe.
Ostatni podmiot, którego przewidywania na rok 2012 wziąłem pod lupę to amerykańska platforma GOOD, promująca oryginalne, „jutrzejsze” koncepcje dla świata. Przygotowała ona nietypowy zestaw „The Good 100”. Z tego powodu osobliwy, bo w jego skład wchodzi, aż 100 trendów, które zostały sklasyfikowane według kategorii (Sharing, Doing, Little, Personalization i Multitasking). Nie będę wchodzić w szczegóły i przedstawię wam moją subiektywną listę:
- streaming jest nową formą pobierania muzyki z sieci (to tak w nawiązaniu do prognoz GigaOm),
- Turntable.fm jest uważane za następcę Pandory,
- wspomniany wcześniej – Airbnb – to nowa odsłona Craigslisty,
- platforma About.me to następca LinkedIna,
- kody QR będą traktowane jako zastępstwo ulotek. Tutaj na przykładzie agencji JWT. Chociaż niektórzy są zdania, że znaczenie tej technologii w przyszłym roku się zmniejszy,
- hacktivism odświeży formułę organizowania i przeprowadzenia protestów,
- Quora zastąpi Wikipedię,
- Square (podobną aplikacją jest Simple) zajmie miejsce Paypala,
- doznania będą ważniejsze od dóbr materialnych,
- Kickstarter to nowa odsłona funduszy inwestycyjnych (venture capital),
- model “Print-on-demand” będzie transformacją formatu e-booka,
- Google Street View zastąpi ścienne mapy budynków, które wiszą na każdym jego piętrze,
- gra Tiny Towers ma osiągnąć nie mniejszy sukces niż gra Angry Birds,
- aplikacje typu Word Lens zastąpią dotychczasowe formy tłumaczeń językowych,
- technologia touch wyprze click,
- Amazon to Apple w 2012 roku,
- Google+ wraz z Hangouts wyprze Skype’a,
- gaming jako narzędzie do edukacji (o nim będzie jeden z najbliższych wpisów).
Nie będę się rozwodził nad tym, dlaczego akurat te trendy wybrałem. Dodam tylko, że dosyć intensywnie obserwuje zmiany zachodzące na pograniczu technologii, nowych mediów, komunikacji oraz społeczeństwa. Według mnie prądami, które pociągną ludzi na skalę globalną w przyszłym roku są:
1. Social operating system
Obserwując wielopoziomowe działania Google’a, można odnieść wrażenie, że firma powoli spina swój ekosystem w jedną, wielką integralną część skupioną wokół Google+. Świadczą o tym kolejne projekty: Google Product Search (konkurencja dla porównywarek cenowych), Google Trustes Stories (coś w stylu Allegro, ale z mocniejszym akcentem na wiarygodność podmiotów), Google Schemer (konkurencja dla StumbleUpona) oraz Google Currents (magazyn na Androida z możliwością czytania materiałów, pochodzących z kilkuset źródeł; nowa formuła monetyzacji treści w sieci).
2. Branded content
Coraz więcej treści multimedialnych pojawia się w sieci. W internecie spędzamy coraz więcej czasu na szukaniu interesujących nas treści i zabaw. Oglądanie filmów wideo ze swojego komputera/ laptopa/ tabletu zastąpiło dotychczasowe korzystanie z telewizora. Stajemy się bardziej audiowizualni, mniej „tekstowi”. Dlatego też marki będą musiały, wcześniej czy później, inwestować w treść wideo, aby była interesująca i wciągająca. Marka musi tworzyć wyrafinowane filmy, w których jej obecność nie będzie rzucała się w oczy.
3. Gamification
GOOD w swoim zestawieniu określił ten trend jako kluczowy element edukacji. Motywacja, celowość, rywalizacja i stojące za tym wszystkim nagrody (perspektywy), będą miały ogromny wpływ na marketing, ale także na zarządzanie zespołem. Najlepszym przykładem tej drugiej tendencji jest platforma BetterWorks, pozwalająca kierować ludźmi w swojej firmie, nagradzając ich specjalnymi wyróżnieniami, zniżkami czy innymi upominkami.
4. Z posiadania czegoś do posiadania do tego wyłącznie dostępu
Pojawia się coraz więcej rozwiązań na skalę masową, pokazujących, że dla konsumenta ważne jest nie tyle posiadanie danego produktu na własność, a tylko dostęp do niego. Wszelkie rozwiązania „w chmurze” są tego najlepszym przykładem. Coraz częściej będzie więc mowa o pożyczaniu/użyczaniu czegoś na określony czas. Wspomniany przeze mnie wcześniej portal podróżniczy, Airbnb, jest tego przykładem. Innym jest Getaround - wypożyczanie samochodu od osoby, która mieszka w twojej okolicy.