Strona głównaO nasNasze szkoleniaKontakt
21/7/2011 ... Wpisy gościnne

Promocja produktu: polityk

Korzystając z tego, że media społecznościowe zrzeszają ogromną liczbę potencjalnych konsumentów - są wykorzystywane jako narzędzie PRowe, dzięki któremu niskim kosztem można dotrzeć do szerokiej grupy odbiorców. Ich zalety doceniają wszyscy, łącznie z politykami. Ale czy polscy działacze partyjni, z głową państwa na czele potrafią je w pełni wykorzystać?

Według raportu Instytutu Spraw Publicznych - "Kampania w sieci" - politycy niestety nie bardzo wiedzą, jak korzystać z potencjału, jaki dają media społecznościowe. "Krokiem naprzód" można nazwać to, że organy rządzące dostrzegają w ogóle możliwości, jakie dają nowe media i starają się zrobić z nich właściwy użytek.

Podstawą powodzenia profilu społecznościowego jest komunikacja i interakcja, a profile rządzących, pod tym względem, prowadzone są bardzo nieporadnie. Dowiódł tego właśnie raport ISP. Link do całości raportu.

Gdzie leży błąd?

Czy łatwo jest skontaktować się politykiem? W lutym tego roku dziennikarze magazynu Mediafun przeprowadzili eksperyment. Wysłali 460 maili z pytaniami szczegółowymi i ogólnymi do polityków zrzeszonych w różnych ugrupowaniach. Odpowiedź otrzymali od zaledwie 65 osób. Przy czym tylko 45 odpowiedziało w przeciągu trzech dni od wysłania. Dodatkowo, nie każda odpowiedź zawierała odpowiedzi na pytania. Poniżej częściowe wyniki badań Mediafun, przedstawione na wykresach:

Wyniki badań dziennikarzy magazynu MediafunWyniki badań dziennikarzy magazynu Mediafun

Mail jest podstawową formą komunikacji internetowej, a jak wynika z raportu - w tym przypadku nie jest tak skuteczna, jak powinna. Więcej informacji o magazynie Mediafun znajdziecie na blogu Maćka Budzicha.

Facebook

Media społecznościowe są obecnie bardzo modne. "Zwykli" użytkownicy nie muszą do końca zdawać sobie sprawy z każdego aspektu działania takich portali jak Facebook. Jednak jeżeli chodzi o firmy, agencje, czy jakiekolwiek inne podmioty, które decydują się na prowadzenie kampanii promocyjnej via nowe media - muszą doskonale znać schematy ich funkcjonowania, by nie zrobić sobie przez przypadek krzywdy. Pakiety fanów można kupić nawet na Allegro (w całkiem przystępnej cenie), ale to nie na tym polega społeczna aktywność. A reszta portali?

Platforma Obywatelska zapytała jakiś czas temu na swoim fanpage'u o to…

Platforma pyta o aktywność swoich polityków na FacebookuPlatforma pyta o aktywność swoich polityków na Facebooku

Poprawna odpowiedź brzmi - każdy, który chce świadomie budować swój wizerunek wśród elektoratu. Facebook jest potężnym narzędziem i nie należy go ignorować. Tym czasem…

Jak wynika z raportu Instytutu Spraw Publicznych, około 30% kandydatów do samorządów nie ma swojej strony internetowej, a aż 45% kandydatów na prezydenta RP nie prowadziło żadnych działań wyborczych na Facebooku. To się zmienia - coraz więcej polityków pojawia się w mediach społeczenościowych. Ich działania prześledzimy na podstawie profili trzech najbardziej znanych.

Politycy zakładają profile na Facebooku, jednak prowadzą je w sposób nieprzemyślany. Fanpage Bronisława Komorowskiego, co prawda, liczy sobie ponad 16 tys. fanów, którzy lajkują i komentują wpisy, ale posty wrzucane są raz "przez" Komorowskiego, a raz w jego imieniu. Pojawia się więc pytanie, kto prowadzi fanpage? Nie widać także żadnego działania, które realizowało by założenia świadomej kampanii wizerunkowej. Częstotliwość wpisów pozostawia bardzo wiele do życzenia - ostatni liczy sobie rok.

Dla wyników wyszukiwania „Donald Tusk” na FB, pojawia się kilka pozycji. Najwięcej fanów ma profil Tuska, jako polityka i raczej nie jest to profil oficjalny. Sprawdzenie, co premier ma do powiedzenia swojemu elektoratowi w mediach społecznościowych jest możliwe poprzez stronę Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Dystans do siebie?Dystans do siebie?

Fanpage Platformy Obywatelskiej ma prawie 15,5 tys. fanów. To co można o nim powiedzieć to, to że jest prowadzony poprawnie. Posty wrzucane są regularnie. Lajki i komentarze pojawiają licznie, jest też spora aktywność ze strony fanów. Posty publikowane są tylko przez administratora strony. Pojawiają się adresy www i mailowe, a także numery telefonu, pod którymi można się skontaktować. To co z mojego punktu widzenia sprawia pozytywne wrażenie, to rozsądna autoironia. Obok screen zdjęcia, na którym PO zostało oznaczone. Jest wyraźnie żartobliwy, ale mimo to nie został usunięty. To świadczy o sporym dystansie PO do siebie / swoich członków. Nawet jeżeli to tylko działanie medialne, które ma wykreować określony obraz partii, to wywołuje uśmiech.

Jarosław Kaczyński także posiada swój profil na FB, ale jest to profil "zaciągnięty" z Wikipedii przez Facebook. Liczy nieco ponad 3,5 tys. fanów. Takie działanie na pewno nie pomaga w promowaniu wizerunku polityka. Czas pokaże, czy przed wyborami aktywność Kaczyńskiego w internecie wzrośnie i czy dorobi się własnej profesjonalnej strony...

Prawo i Sprawiedliwość w ogóle nie posiada oficjalnego fanpage'a jako partia. W wynikach wyszukiwania pojawia się kilkadziesiąt wyników, ale w miarę regularnie prowadzone są tylko te założone dla poszczególnych miast, np. Radom, czy Wrocław oraz profil Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Wszystkie fanpage regionalne mają bardzo nie wielką liczbę fanów, a strona Klubu gromadzi ich ponad 5000. Ewidentnie brakuje oficjalnej strony dla całej partii, szczególnie, że PiS w tych wyborach chce również kierować się do młodych.

Z badań wynika, że profile na portalach społecznościowych ożywiają się na czas przedwyborczy, kiedy to kandydaci wychodzą do ludu i głaszczą po główkach przyszły kwiat narodu. Zaraz po wyborach aktywność ta się kończy. Faktycznie - ostatni post na tablicy obecnego prezydenta pochodzi z 3 sierpnia 2010 roku. Warto by jednak zadbać o to, żeby elektorat nie poczuł się wykorzystany i porzucony.

Koniec części pierwszej - jutro część druga...

Wpis gościnny Weroniki W.

Socjomania to blog traktujący o wszystkim co ma związek z internetem. Jesteśmy grupą pasjonatów i na co dzień pracujemy właśnie w sieci. Lekko przewrotna nazwa Socjomania powstała w nawiązaniu do socjomanii internetowej - czyli zespołu uzależnienia od komunikacji internetowej (podtyp uzależnienia od internetu). Na łamach naszego bloga staramy się w przystępny sposób przedstawić zjawiska zachodzące w interaktywnym świecie.


Imię
E-Mail
Wyrażam zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) przez Bartłomiej Rak Kolorowa 7 43-360 Bystra NIP: 9372437488.
Wyrażam zgodę na przekazywanie mi informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej przez Bartłomiej Rak Kolorowa 7 43-360 Bystra NIP: 9372437488.

1. 2012-05-22 - Kraków, Marketing internetowy w małej i średniej firmie

2. 2012-05-26 - Kraków, 48 godzin z social media marketingiem

3. 2012-05-29 - Kraków, Facebook bez tajemnic

4. 2012-06-02 - Lublin, 48 godzin z social media marketingiem

5. 2012-06-04 - Warszawa, Marketing internetowy dla organizacji pozarządowych

zobacz więcej >>