Strona głównaO nasNasze szkoleniaKontakt
22/2/2010 ... Bartłomiej Rak

Licz się ze słowami w internecie!

Dziś pora na luźniejszy wpis - słyszeliście o wpadce doktora Bartosza Scheuera z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu?

Wczoraj polski internet obiegły informacje (wpisy / screenshoty) pokazujące notatkę, która pojawiła się na oficjalnej stronie (w domenie Uniwersytetu) doktora Scheuera z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Poniżej jej treść:

Wszystkim 80-ciu osobom, które nie zdały egzaminu poprawkowego z mikroekonomii, życzę szczęśliwej podróży do Dublina (proponuję wykupienie biletu zbiorowego, będzie taniej), sympatycznej pracy w KFC lub wielu niezapomnianych chwil pod "pośredniakiem".
Jeżeli ktoś z Państwa, w związku z wynikami, ma zamiar zrobić sobie krzywdę, to proszę uczynić to poza budynkiem L, ponieważ z tamtejszego linoleum ciężko usuwa się krew; poza tym i tak jest tam już wystarczająco ślisko.

Poniżej zrzut ekranu ze strony wykładowcy:

Wpis na stronie wykładowcyWpis na stronie wykładowcy

Oczywiście gdy okazało się, że nie wszyscy rozumieją "poczucie humoru" doktora Scheuera na stronie pojawił się wpis wyjaśniający:

Wszystkie osoby, które poczuły się urażone poprzednim wpisem serdecznie przepraszam. Niemniej nie sądzę, aby studenci, którzy mieli ze mną zajęcia wzięli ów wpis za prawdę. Ponadto miał on związek z zajęciami i ich treścią, czego nikt nie zauważył (economics of suicide szkoły chicagowskiej). Bardzo prosiłbym również osoby, które zapychają mi skrzynkę mailową groźbami i inwektywami, aby nie wylewały swojej frustracji na stronach UE (przy okazji nie jest to skrót od Unia Europejska). Może warto byłoby zapytać samych zainteresowanych, czyli studentów, co o tym sądzą i czy faktycznie czują się tak bardzo urażeni?

Cała sytuacja wywołała nie małe zamieszanie - o sprawie napisał m.in. tvn24.pl. Dr Scheuer broni się, że pierwszy wpis był żartem utrzymanym w konwencji żartów z ćwiczeń ze studentami. "To dorośli ludzi i w pełni rozumieją, że jest to forma ironii" - powiedział TVN24 Scheuer.

Adiunkt z Katedry Ekonomii i Gospodarowania Środowiskiem wrocławskiego UE został dwa lata temu nagrodzony przez studentów tytułem B.e.s.t.o.r.a dla największego "Nakazowyłamywacza" (luzaka). Doktor najwyraźniej tak wyluzował, że pozwala sobie żartować z ludzi, którzy pracują za granicą, starają się o pracę w Urzędzie Pracy, czy też pracują w fast foodach. Pikanterii dodaje ostatnie zdanie zawierające prośbę o niepopełnianie głupstw w budynku L bo ciężko zmyć tam krew z linoleum. A to wszystko na oficjalnej stronie UE. Zachowanie doktora nie można nazwać inaczej jak chamskim i prostackim. Nie można tak po prostu kpić sobie z ludzi - tych, którzy pracują w ciężkich warunkach i tych, którzy nie zawsze przez swoją głupotę, nie zdali jakiegoś egzaminu. Drugi wpis niczego nie zmienia - może jest poprawniejszy, ale dalej zawiera stwierdzenia o charakterze wyśmiewczym.
Z drugiej strony dobrze, że "doktorek" napisał coś takiego na forum publicznym. Zapewne nie zdawał sobie sprawy z mocy internetu i społeczności internetowych, które bardzo szybko wywołały szum wokół tej sprawy, a stąd już tylko krok do oficjalnych mediów. Od kilku dni jego nazwisko w internecie będzie zawsze łączone właśnie z tą sprawą - sam się napiętnował.

Zrzut z Googli:

Zrzut ekranu z Google fraza dr ScheuerZrzut ekranu z Google fraza dr Scheuer

Sprawa została skierowana do Komisji Dyscyplinarnej UE - ciekawe czy zostaną podjęte wobec dra Scheuera jakieś kroki...

PS. Nie trafia do mnie argument, że doktor jest wyluzowany i że świetnie prowadzi zajęcia. Od kadry akademickiej można wymagać czegoś więcej, niż tylko dobrego prowadzenia zajęć...

Bartłomiej Rak – w branży interaktywnej reprezentuje jedno z pierwszych pokoleń, które dorastało z internetem, a jednocześnie pamięta jego początki w Polsce – generacja Y. Absolwent Informatyki Stosowanej UJ i student Marketingu Internetowego SGH. Pierwsze kroki stawiał w Zespole ds. Internetu ING Banku Śląskiego. Następnie przeszedł na drugą stronę marketingowej barykady i reprezentował agencję reklamową Supremum Group (Second Life) oraz tworzył agencję interaktywną Someday Interactive (w portfolio takie marki jak: ING Bank Śląski, Cisowianka czy YTONG/Silka). Specjalizuje się w zarządzaniu projektami internetowymi i Social Media - edukuje z zakresu działań w internecie. Wśród uczestników szkoleń Socjomanii pojawili się przedstawiciele takich brandów jak: PKP Energetyka S.A., Ringier Axel Springer Polska czy UM Gdynia. Zafascynowany internetem i prawie uzależniony od komunikacji za jego pośrednictwem...


Imię
E-Mail

1. 2012-02-21 - Kraków, Marketing internetowy dla organizacji pozarządowych

2. 2012-02-25 - Łódź, 48 godzin z social media marketingiem

3. 2012-02-28 - Kraków, Marketing internetowy w małej i średniej firmie

4. 2012-03-03 - Katowice, 48 godzin z social media marketingiem

5. 2012-03-24 - Wrocław, 48 godzin z social media marketingiem

zobacz więcej >>