Komentarz po debacie zapytajpremiera
Pewnie nie wszyscy wiedzą, że dziś odbyła się debata Premiera i środowisk rządowych z internautami, blogerami oraz przedstawicielami różnych organizacji obawiających się o przyszłość internetu (a konkretniej wolności obywatelskich) w kontekście nowej ustawy antyhazardowej (Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych).
O całej sprawie pisałem już tutaj. Dobre podsumowanie z debaty możecie znaleźć w serwisie TVN24.pl.
Mam kilka uwag co do całego widowiska:
- blogerzy niestety stanowili tło dla dużo lepiej przygotowanej strony rządowej (może prócz Vagli)
- pytania/komentarze czytane w trakcie debaty na gorąco z internetu obniżały poziom merytoryczny dyskusji
- mało konkretów
- szczególnie na końcu debaty było widoczne, że organizacje pozarządowe nie reprezentują wspólnego stanowiska
- na sali znajdowało się zdecydowanie za dużo osób
Podsumowując uważam jednak, że inicjatywa zapytajpremiera odniosła duży sukces. Wstrzymanie prac nad Rejestrem Stron i swoiste odesłanie go do dalszych konsultacji społecznych (Premier zapowiedział kolejne spotkania z internautami) może stanowić podwaliny owocnej współpracy pomiędzy środowiskami internetowymi, a stroną rządową. Szczególnie ciekawie wygląda pomysł powstania "platformy konsultacji społecznych".
PS. Raz jeszcze gratulacje dla Mediafuna za podjęty trud.