Dywagacje o Social Media
Dużo się ostatnio mówi o Social mediach i zachwycie nad tym kanałem komunikacji - jedni przed nim ostrzegają, a drudzy widzą ogromną szansę. Prawda jak zwykle leży po środku, tylko kiedy ją poznamy?
OK, na początek część nudnej defenicji:
Social media is media designed to be disseminated through social interaction, created using highly accessible and scalable publishing techniques. Social media uses Internet and web-based technologies to transform broadcast media monologues (one to many) into social media dialogues (many to many). It supports the democratization of knowledge and information, transforming people from content consumers into content producers. (...)
Widzimy, że ideą social mediów jest interakcja, ale czy wszyscy chcą 'interakcjowąć'? Otóż nie - dziś w ciągu dnia rzucił mi się w oczy ciekawy podział użytkowników mediów społecznościowych (pochodzenie: link - ciekawy artykuł o tym jak zmieniają się zachowania ludzi w Social Media):
Social media users
Jak widać ciągle jest więcej internautów konsumentów niż internautów, którzy również tworzą content. Z powyższego zestawienia wynika, że i tak jest o niebo lepiej niż było - obserwatorzy stanowią aktualnie 70% wszystkich uczestników życia w internecie. Myślę, że popularyzacja serwisów takich jak FB czy NK powoduję zmianę trendu - ludzie odczuwają większą potrzebę korzystania z narzędzi jakie oferują nam Social Media. Co więcej serwisy te zmieniły status "bezpieczeństwa" jaki zapewniał nam monitor i kilometry kabla telefonicznego.
Kontynuując powyższą myśl - czy zastanawialiście się nad faktem, że teraz już mało kto boi się występować pod swoim własnym nazwiskiem? Kiedyś można było ukryć się pod wymyślonym pseudonimem ("nick"), a teraz jakby nikt na to nie zwracał uwagi? Nie kochamy już anonimowości internetu?
Mówiąc o tworzeniu contentu to a propos wczorajszego wpisu - myślicie, że kiedyś na konferencje będą zapraszani właściciele stron na FB o dużej liczbie fanów? Np. czy reprezentanci tej grupy wezmą udział w przedwyborczej debacie politycznej? Wydaje się mieć to sens jeśli grupa jest uzupełnieniem wizerunku eksperta, ale w innym przypadku? Niektórzy już wróżą, że FB może odegrać znaczącą rolę w wyborach prezydenckich.
O podszywaniu i bezpieczeństwie możemy też usłyszeć w pierwszej części dzisiejszego odcinka KrakSpot.tv:
Jak widać z mediami społecznościowymi trzeba uważać - zresztą jak w życiu, zawsze znajdzie się ktoś kto będzie chciał nas oszukać: link.
W obliczu powyższych informacji trafnym wydaje się być wniosek płynący z konferencji FacebookNow, że jeszcze tak do końca nie potrafimy zrozumieć fenomemu mediów społecznościowych (a one się ciągle zmieniają!), a co za tym idzie - nie potrafimy go wykorzystać. Na szczęście okazji w najbliższym czasie nam nie zabraknie.