YouTube w edukacji
Dwóch chłopców w wieku 11 i 12 lat z smartphonami w rękach, jeden filmuje, drugi robi zdjęcia psa, który radośnie podskakuje, przynosi patyk, bawi się. Nie zwróciłam na to uwagi. Teraz wszędzie dzieci chodzą z telefonami w ręku, wszystko nagrywają, fotografują. Takie czasy, nowe technologie to coś z czym oni obcują od dziecka. Niektórzy nawet zanim się narodzą już mają profil na Facebooku. Wspomniana wyżej dwójka też ma, ale na YouTube. Wchodzę do domu i słyszę – Kaśka pomożesz nam wyłączyć głos w filmiku? – A na co wam to? – pytam zaciekawiona. – A bo robimy prezentację z psem, wrzucamy najfajniejsze zdjęcia i filmiki z ostatniego tygodnia, potem zamieścimy to na YouTubie. – Jak to? – pytam. – No normalnie, wrzucimy na swój kanał. No tak, ja też mam swój kanał na YouTube, ale nic tam nie wrzuciłam do tej pory, dla nich to naturalne. Tworzą dla samych siebie. >>