Bao.pl nie dla wszystkich?
Ponad rok temu dość dużo mówiło się o starcie nowego sklepu internetowego Bao.pl, który miał być jednym z pierwszych outletów internetowych, a dodatkowo dostęp do serwisy mieli otrzymać tylko wybrani internauci (zaproszenia). Co z tego wyszło?
Bao oferuje swoim klientom końcówki serii, nietypowe rozmiary lub nadwyżki produkcyjne znanych marek, czyli możemy znaleźć w nim podobny asortyment do innych outletów (upusty sięgające nawet 70%). W początkowym okresie działalności sklep sprzedawał w danym momencie produkty tylko jednej marki. Od pewnego czasu do dyspozycji jest szersza gama produktów.
Bao wyróżnia się sposobem dostępu do serwisu - zalogować się w serwisie możemy dopiero gdy otrzymamy zaproszenie od znajomego. W momencie powstawania serwisu pomysł wprowadzenia zaproszeń nie był nie znany (np. grono.net), ale mocno dyskutowany i zyskał jednocześnie tylu zwolenników co przeciwników. Właściciele serwisu chcieli w ten sposób zbudować elitarność serwisu (+ markowe produkty). OK. - każdy ma swój sposób pozyskiwania klientów.
Dziś, gdy odwiedziłem serwis Goldenline moim oczom ukazała się taka oto reklama:
Reklama Bao.pl
Jak widać czar elitarności prysł. Postanowiłem zarejestrować się w Bao.pl żeby zobaczyć jakim asortymentem dysponują i muszę przyznać, że do sklepu z taką ilością produktów wstyd kogoś zaprosić - pewnie dlatego twórcy sklepu proponują zaproszenie znajomych przed zaznajomieniem się z asortymentem. Ceny też nie powalają. Jednym słowem - odradzam (pamiętajcie - konta użytkownika usunąć się nie da...).